Chiny - duże, bardzo niebezpieczne dziecko.

Ben Viet (29.11.2012) W centrum uwagi - Zamiast dorosnąć i wziąć w swoje ręce rolę odpowiedzialnego dojrzałego lidera w regionie i na arenie światowej, Chiny sprawiają wrażenia dziecka, dużego, bardzo mocnego dziecka, ale cofniętego w rozwoju, przez co bardzo niebezpiecznego.

Chiny przez kilka dekad dzięki ogromnemu przyrostowi gospodarczemu stają się drugą potęgą gospodarczą świata. Druga pozycja na arenie międzynarodowej pod względem gospodarczym jest wielkim sukcesem Chin. Ta zaszczytna pozycja powinna zmobilizować Chiny do przyjęcia roli jednego z liderów światowych, świadomych swoją pozycją i odpowiedzialnością we wspólnym kreowaniu regionu i świata do rozwoju w pokoju i dobrobycie. Ale tak nie jest, to co Chiny robiły w niedalekiej przeszłości, i robią teraz świadczą o tym, że Chiny nie dorosły do pełnienia takiej roli. Zamiast dorosnąć i wziąć w swoje ręce rolę odpowiedzialnego dojrzałego lidera w regionie i na arenie światowej, Chiny sprawiają wrażenia dziecka, dużego, bardzo mocnego dziecka, ale cofniętego w rozwoju, przez co bardzo niebezpiecznego. Chiny są potęgą gospodarczą, przez dekady wyłożyły i nadal wyłożą ogromne kwoty na rozwój swojego potencjału wojskowego, ich armia staje się nowoczesna, mają coraz więcej broni, groźnych broni i środków do prowadzenia wojny. Ale świadomość mają dziecinną, niedorozwiniętą przez co stają się bardzo groźne. Ze żadnym z swoich sąsiadów nie mają dobrosąsiedzkiego stosunku ( chyba ze Koreą Północną), są kłamliwe i kłótliwe, do wszystkich sąsiadów mają pretensje terytorialne wbrew wszelkim normom i prawom. Co innego mówią, co innego robią, za ich uśmiechami kryją się mroczne intencje. Wszyscy pamiętamy co mówili, kiedy kupili niedokończony lotniskowiec od Ukrainy. Jak wygląda teraz ich „pływające kasyno” ? Wiedzieliśmy jak Chińczycy reagowali, kiedy rząd Japonii kupił od swojego obywatela jego własną wyspę Senkaku. To reakcja znana z III Rzeszy sterowana przez chińskich władców. Świat nie zareagował odpowiednio, kiedy Chiny anektowały Tybet po krwawej rzezi wobec Tybetańczyków. Okupacja Tybetu nadal trwa i staje się coraz brutalniejsza. Nie tylko Tybet, zajęli także wietnamskie wyspy, i teraz chcą zająć całe morze Bien Dong znane potocznie morze południowochińskie. Dla poparcia swoich słabych podstaw do tego morza, wydawali swoim obywatelom paszporty z linią graniczną obejmującą całe to morze, części Indii, części należące do Japonii i do Tajwanu. Im się wydaje, że jak mają to malowane w paszporcie to są ich. Jacy oni są dziecinni ( a może tylko udają). I jeszcze mają pretensje, że Wietnam, Indie czy Filipiny protestują przeciwko takim paszportom. Ciekawy jak zareagują, gdy te kraje wydają Chińczykom wizy z flagą Tybetu, wszak to tylko obraz, jak oni tłumaczą o swojej mapie.

Świat powinien bacznie obserwować wszelkie poczynanie Chin, i odpowiednio zareagować póki nie za późno. Chiny to tylko duże dziecko, ale bardzo niebezpieczne.

flickr:8228653557

Ben Viet

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License