Dodatkowe oddziały policji zaangażowane, niepokoje w Dong Chiem trwają

(15.01.2010) Wiadomości z Wietnamu - Miejscowość Dong Chiem została faktycznie oblężona przez szwadrony policji po tym jak tysiące miejscowych katolików protestowało przeciw brutalności policji i przeciw zniszczeniu krzyża na parafialnym cmentarzu. Biskupi Wietnamu potępiają akcję policji jako świętokradcze działanie. „Zamierzamy zamienić to wzgórze na Wzgórze Krzyży, podobnie jak to się stało w litewskim mieście Šiauliai” – powiedziała studentka z Hanoi, po tym jak jej grupa przyniosła dziesiątki krzyży na szczyt wzgórza pomimo licznych posterunków kontrolnych wysiłków policji, by uniemożliwić wstęp na miejsce.

flickr:4275658251
// Wzniesione nowe krzyże//

Wydaje się, że władze wietnamskie są obecnie niezdolne do powstrzymania wielkiej fali protestów nie tylko ze strony miejscowych katolików, ale również ze strony o wiele szerszych środowisk, które zdecydowanie potępiają świętokradczą akcję lokalnych władz i brutalną napaść policji na parafian, którzy usiłowali zapobiec pożałowania godnemu przestępstwu w dniu 6 stycznia br., w Dong Chiem.
Od chwili jak wiadomość o wysadzeniu krzyża w Dong Chiem i policyjnej napaści na parafian została opublikowana na katolickich stronach internetowych, parafianie ze wszystkich stron północnych prowincji wietnamskich podejmują nieustanne próby dotarcia do ubogiej rolniczej miejscowości Dong Chiem i składają wyrazy solidarności z katolikami, którzy wciąż przeżywają szok spowodowany brutalnym działaniem policji.
Obecnie na miejscu wysadzonego krzyża można zobaczyć setki nowych krzyży, ustawionych na znak sprzeciwu wobec władz, a każdego dnia tysiące ludzi gromadzi się tam, aby się modlić i wstawiać przyniesione przez siebie krzyże i krzyżyki.

Miejscowe władze usiłują stosować stare metody, posługując się wynajętymi za pieniądze bojówkarzami i młodocianymi przestępcami, i napadają na katolików, aby ich sterroryzować i ograniczyć liczbę pielgrzymów. Jednym z nich był JB Nguyen Huu Vinh, niezależny katolicki dziennikarz, który został pobity do nieprzytomności w dniu 11 stycznia, kiedy fotografował blokadę drogi prowadzącej do Dong Chiem.
Na wieść o napaści na pana Nguyen Van Huu i na ks. Nguyen Van Lien, wikariusza parafii oraz o aresztowaniu dwóch innych katolików tłum liczący ponad 2 tysiące katolików z Nghia Ai – pobliskiej parafii – pospieszył na ratunek do Dong Chiem. Wspólnie z kilkunastu setkami miejscowych katolików zorganizowali oni masowy protest przed biurem Komitetu Ludowego i domagali się, aby władze ukarały swoją policję za nielegalną napaść i aresztowania niewinnych cywilów oraz dziennikarza. Domagano się zwrotu skonfiskowanego sprzętu fotograficznego oraz odszkodowania za doznane obrażenia.

Widząc gniew ludu miejscowe „ludowe” władze wezwały dodatkowe szwadrony policji i praktycznie odcięły miejscowość Dong Chiem wysypując ogromne hałdy śmieci na drogach, rozmieszczając blokady i posterunki na moście Ai Nang oraz w innych dojściach do wioski.

Niektórzy katolicy z Hanoi jednak wciąż znajdują sposoby dotarcia do Dong Chiem droga wodną. Niektórzy nawet odważają się przepłynąć wpław rzekę Vai.

W środę, 13 stycznia, ks. J. Pham Minh Trieu, prowadzący liczącą 1000 osób grupę katolików z Ham Long, w metropolii Hanoi, poinformował, że jego grupa musiała odstąpić od swego planu pielgrzymki wsparcia do Dong Chiem. „Policjanci odebrała wszystkie prawa jazdy kierowcom naszych autobusów” – powiedział kapłan.
Jednak setki parafian z Ham Long nie zrezygnowało. Wyruszyli w drogę na swoich motocyklach. Wśród nich byli studenci z Hanoi. Udało się im dotrzeć na sam szczyt Nui Tho, czyli „Góry Modlitwy”, gdzie odprawili Drogę Krzyżową i postawili swoje krzyże.

Biskup Michael Hoang Duc Oanh z diecezji Kontum, chociaż nie mógł osobiście dotrzeć do Dong Chiem, wysłał list z wyrazami poparcia do Arcybiskupa Hanoi. W liście napisał: „Wasze radości i smutki są również moimi”. Ujawnił, że miejscem jego pochodzenia jest parafia sąsiadująca z Dong Chiem, i stąd tragiczne wydarzenia z 6 stycznia wywarły na nim tak głębokie wrażenie.

„Krzyż w Dong Chiem stał się pełnym mocy świadectwem Dobrej Nowiny i Miłości, które wymownie głosi całemu światu, że Jezus, nasz Pan, umarł na krzyżu, aby odkupić każdego, łącznie z tymi, którzy go znieważyli” – napisał hierarcha.

J.B. An Dang

tł. Etek

źródło:

Vietcatholic News

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License