Katolicy poruszeni nominacją nowego koadiutora dla Hanoi

VietCatholic (24.04.2010) Wiadomości z Wietnamu - Podczas minionej doby Arcybiskup Hanoi i jego Kuria wydały kilka oświadczeń w odniesieniu do mianowania nowego biskupa koadiutora dla Archidiecezji Hanoi. Oświadczenia zmierzają do uśmierzenia nastrojów, a nawet gniewu wśród katolików i nie-katolików, że Watykan zgadza się na naciski komunistycznych władz, by usunąć Arcybiskupa.

W najnowszym oświadczeniu Arcybiskup Józef Ngo Quang Kiet z Hanoi nazwał nominację nowego koadiutora „wielką wiadomością” i zachęcał stanowczo swoich diecezjan w Hanoi, by „dziękowali Bogu i Stolicy Świętej za przysłanie go [nowego koadiutora], aby posługiwał w archidiecezji oraz wspomagał mnie, gdy moje zdrowie jest nadwyrężone”.
W geście postrzeganym przez wielu, jako nakłonienie katolików w Hanoi do zaakceptowania koadiutora bp Piotra Nguyen Van Nhon, arcybiskup Kiet wyraźnie poprosił kapłanów w archidiecezji, aby natychmiast rozpoczęli wymieniać imię Biskupa Piotra w kanonie mszy świętych odprawianych w archidiecezji.
W wywiadzie udzielonym wkrótce po opublikowaniu przez Watykan wiadomości o nominacji Abp Józef Ngo oświadczył, że jedynym powodem nominacji było słabe zdrowie, i podkreślał, że Stolica Apostolska zawsze go wspierała. http://vietcatholic.net/News/Html/79437.htm
Pomimo wysiłków ze strony arcybiskupa i niektórych katolickich środków przekazu nominacja nowego koadiutora dla Hanoi wydaje się być bardzo trudna do przyjęcia dla wielu katolików. Wietnamskie strony internetowe, w tym też katolickie, są zalewane gniewnymi komentarzami wobec Stolicy Apostolskiej i Konferencji Episkopatu.
Pogłoski krążące w internecie sugerują, że Stolica Apostolska, chcąc nawiązać dyplomatyczne stosunki i otworzyć drogę do papieskiej pielgrzymki do Wietnamu, ugięła się pod presją władz Hanoi, żeby wymienić hierarchę, na którym skupiła się złość władz wietnamskich. Wielokrotnie nawoływały one do usunięcia jego osoby z urzędu, obciążając go odpowiedzialnością za podsycane antyrządowych nastrojów.
Niektórzy posunęli się tak daleko, że stwierdzają, iż ani dyplomatyczne stosunki ani ewentualna wizyta papieska, osiągnięte za wszelką cenę, nie będą mile widziane przez wietnamskich katolików.
Zaskakująca decyzja Watykanu, aby mianować biskupem koadiutorem hierarchę starszego od aktualnego arcybiskupa wzbudza u wielu podejrzenia, iż jest to posunięcie zmierzające do złagodzenia reakcji katolików w procesie usunięcia ks. abp Kiet z Hanoi. Względne porównanie z innymi diecezjami wskazuje, że archidiecezja Hanoi – licząca 335 tysięcy katolików, 143 parafie, 90 kapłanów diecezjalnych i zakonnych – nie wydaje się potrzebować trzech biskupów.
Pomimo podkreślania, że Stolica Apostolska zawsze go wspierała, ks. abp Kiet jest przedstawiany przez wielu jako ten, który padł ofiarą zarówno komunistów jak i Watykanu za to, że wykazywał silną postawę w odniesieniu do spraw własności kościelnej.
Relacje między hierarchą a władzami wietnamskimi stopniowo i stale pogarszały się od roku 2007, kiedy stanowczo zachęcał i wyraźnie wspierał katolików w Hanoi w ich proteście przeciw nielegalnym rządowym wywłaszczeniom byłej nuncjatury w Hanoi i parafii Thai Ha.
W dobie wolnego rynku, wartość gruntów i nieruchomości wzrosła zawrotnie. W miarę jak własność kościelna była na nowo szacowana, jej ekonomiczne rozmiary okazały się tak wielkie, że władze zaczęły szukać sposobów, aby sięgać po nią i czerpać z tego osobiste zyski. Powołując się na komunistyczną zasadę, według której „cała ziemia należy do ludu i jest zarządzana w imieniu ludu przez Państwo”, miejscowe władze w cały kraju zmuszały religijnych zwierzchników, aby „dobrowolnie podarowali” własność kościelną. W większości wypadków, zanim ofiary zdążyły zareagować, rozpoczynało się wyburzanie „podarowanego terenu” i przekształcanie go w hotele, restauracje i nocne kluby.
W ten sposób wiele kościołów, klasztorów, seminariów, szkół, szpitali i innych ośrodków użytecznych społecznie po kolei wpadały w ręce lokalnych władz.
Niektórzy wskazują, że nominacja bpa Piotra Nguyen, uważanego przez wielu za „umiarkowanego biskupa” oraz możliwe odsunięcie od rządów w archidiecezji abpa Józefa Ngo spowodują negatywne konsekwencje, gdy chodzi o determinację hierarchii w obronie własności kościelnej.
W minionym roku bp Piotr Nguyen Van Nhon, Przewodniczący Konferencji Episkopatu Wietnamu, nie zdołał obronić przed zawłaszczeniem przez władze Papieskiego Kolegium w Da Lat o powierzchni 79.200 m2. Jest to największe i drogie sercu wielu wietnamskich biskupów i kapłanów seminarium. Z tego seminarium wyszło 14 aktualnych biskupów w kraju.
Nominacja ks. bpa Nhon na biskupa koadiutora (z prawem sukcesji) jest postrzegana przez wielu jako wielkie uderzenie w protesty katolików przeciw nielegalnym zawłaszczeniom własności kościelnej przez komunistyczne władze.

J. B. An Dang

tł. Etek


źródło: VietCatholic 24.04.2010

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License