(28.09.2009) W centrum uwagi- Decyzja Stanów Zjednoczonych, aby Wietnamu nie umieszczać ponownie na liście Krajów Szczególnej Uwagi z powodu braku dowodów naruszania wolności religijnej, ociera się o absurd biorąc pod uwagę trwającą wojnę z religią w tym opresyjnym kraju. Represje wobec religii nasiliły się w sposób wyraźny od momentu, gdy Wietnam został zdjęty z listy krajów nie przestrzegających praw człowieka.
„Washington Times” z 7 sierpnia br. w artykule „Mistrz Zen w centrum awantury” opisuje jeden z przykładów wietnamskiej walki z religią, tym razem chodzi o sławnego mistrza Zen, Thich Nhat Hanh: „Mnisi i mniszki w buddyjskim klasztorze w Bat Nha, w Środkowych Górach Wietnamu spokojnie medytowali i studiowali nauki wietnamskiego mędrca (liczącego sobie 82 lata), który jest w tej chwili najbardziej znanym żyjącym buddystą obok Dalai Lamy.”
Zamiast przywoływać jednostki wojskowe, jak to było w przeszłości, wietnamscy komuniści zmienili taktykę i posłużyli się bojówkami w cywilnych ubraniach i wynajętymi bandami – paramilitarną armią – uzbrojonymi w młoty, siekiery, metalowe pałki i inną broń, aby zaatakować klasztor. Napastnicy wybijali szyby w oknach, niszczyli budynki i grozili mnichom i mniszkom. Używając tej mieszanki składającej się z nieumundurowanej milicji i wynajętych bandytów, władze w Hanoi uważają, że zyskały wygodne wytłumaczenie dla zagranicy i mogą rozpowszechniać informację, że napaść na klasztor była spowodowana przez wewnętrzne spory wśród buddystów, a w innych przypadkach mówić o „gniewie obywateli wobec mieszkańców (klasztoru)”.
Zdaniem niektórych obserwatorów faktycznym powodem napaści był apel skierowany przez klasztor Nhat Hanh do prezydenta Nguyen Minh Triet, aby Wietnam zrezygnował z rządowej kontroli nad religią. Inni twierdzą, że jest wynikiem nacisków Chin na Hanoi z powodu poparcia, jakie klasztor Nhat Hanh okazywał Dalai Lamie.
Tego rodzaju napaści nie są odosobnione, ale są stosowane mechanicznie zarówno wobec protestantów, katolików jak i sekt buddyjskich. Tydzień później diecezja Vinh powiadomiła o brutalnym pobiciu dwóch księży katolickich przez nieumundurowanych milicjantów i komunistycznych bojówkarzy. Ks. Paweł Nguyen został pobity przez grupę mężczyzn, kiedy usiłował obronić trzy kobiety przed tymi mężczyznami, a w tym czasie 30 umundurowanych milicjantów stało obojętnie i przyglądało się wydarzeniu. Ks. Piotr Nguyen The Binh został pobity przez podobny gang uzbrojonych mężczyzn i wyrzucony przez okno z pierwszego piętra, kiedy przyszedł do szpitala, aby odwiedzić pobitego ks. Pawła.
Podobne napaści miały miejsce w stosunku do protestanckich Montagnardów. 21 sierpnia 2009 funkcjonariusze wietnamskich, komunistycznych służb bezpieczeństwa weszli do domów chrześcijańskich pastorów: [pastorzy Phan Nay (DOB 1977), Vong Kpa (DOB 1969), Hnoi Ksor (DOB 1982), we wiosce Ploi Ksing, wspólnota Xa ia Piar, powiat Huyen ayun, prowincja Gia Lai] i ciężko ich skopali, pobili pałkami w obecności rodzin i wiernych. Następnie, krewni poszkodowanych próbowali zawieźć ich do szpitala, ale milicja nie pozwoliła na to. Według nowszych sprawozdań, są oni wciąż w stanie ciężkim, mają trudności w przyjmowaniu pokarmu i jego trawieniu. Milicja oskarżyła ich o odprawianie nielegalnych nabożeństw domowych, gdyż nie były one autoryzowane przez „Potempkin” Hoi Thanh, czyli przez kontrolowany przez wietnamskich komunistów kościół Montagnardów w mieście Pleiku.
W Wietnamie komunizm jest polityczną religią, a komunistyczna parta postrzega każdą zorganizowaną religię jako bezpośrednie zagrożenie dla narodowego bezpieczeństwa i jej autorytarnej kontroli narodu wietnamskiego. „Wewnętrzny Podręcznik do Zadań wobec Religii Protestanckiej” opracowany w 2008 r. dla Centralnego Biura Spraw Religijnych i przeznaczony tylko do użytku wewnętrznego specjalnej milicji religijnej, która ma za zadanie śledzenie i kontrolę religii oraz kościołów, wyraźnie stwierdza, że oficjalne stanowisko partii wciąż umieszcza religię w schemacie „wrogich sił, które chciałyby zniszczyć drogocenną rewolucję naszego narodu”.
Przed rokiem 2007 komunistyczne władze zorganizowały ponad trzy tysiące szkoleń i dziesięć tysięcy warsztatów w kraju na temat politycznego zarządzania religiami. Ambasador Stanów Zjednoczonych Michael Michalak oraz Departament Stanu pochwalił rząd wietnamski za to. W latach 2007-2008 Centralne Biuro Spraw Religijnych przeszkoliło 21811 nowych funkcjonariuszy milicji religijnej, aby „zarządzać religią”.
11 sierpnia br. „Compass Direct News” agencja informacyjna doniosła, że czterech funkcjonariuszy milicji i dwóch urzędników z Centralnego Biura Spraw Religijnych” przerwało niedzielne nabożeństwo Kościoła Domowego we wspólnocie Tran Phu (Hanoi), a jeden z urzędników zagroził uczestnikom nabożeństwa, że jeśli spotka ich na nabożeństwie w następną niedzielę, to „zabiję was jak mógłbym zabić psa”. Ironią jest, że pastor dwa razy próbował zarejestrować Kościół Domowy w urzędzie.
Ponad 150 pastorów Domowego Kościoła Montagnardów marnieje w wietnamskich więzieniach. W kwietniu 2008 pani pastor H’Bat Puih, matka czwórki dzieci, została umieszczona w więzieniu T-20, w Pleiku, i od tego czasu nie ma wieści od niej.
Ceną za rejestrację kościoła jest rezygnacja z religijnej wolności na rzecz komunistycznej partii. Kościół musi przedłożyć w Biurze Spraw Religijnych listę nazwisk, adresy członków, i tylko ci, którzy zostali zaaprobowani przez biuro mogą brać udział w nabożeństwach. Wszystkie kazania muszą być z wyprzedzeniem zatwierdzone przez biuro, i wszystkie kazania, łącznie z przeznaczonymi dla mniejszości narodowych, muszą być wygłoszone w języku wietnamskim. Pastorzy i księża nie mogą ani odbiegać od treści zatwierdzonych kazań ani uprawiać prozelityzmu, a specjalna milicja do spraw religijnych „organizuje” wszystkie działania kościelne.
Ten gniew komunistycznego reżimu obejmuje również niszczenie własności kościelnej. Na przykład Zjednoczony Kościół Buddystów w Wietnamie nie tylko jest zdelegalizowany, ale jego własność skonfiskowana a budynki zniszczone; pierwszy chrześcijański kościół Montagnardów, uważany za święte, historyczne miejsce w mieście Buon Ma Thuot został ostatnio rozebrany, katolicka siedziba nuncjusza w Hanoi została zburzona, podobnie też klasztor redemptorystów w Nha Trang. Zakonnice ze Zgromadzenia Sióstr Krzyża w Thu Thiem – przedmieście Ho Chi Minh city – zostały usunięte ze swojego, liczącego 170 lat, konwentu, a budynki zniszczono. Klasztor Braci Świętej Rodziny z Banam (Frères de la Sainte Famille de Banam) w Long Xuyen został zburzony, podobnie klasztor Sióstr św. Pawła z Chartres w prowincji Vinh Long.
Michael Michalak, ambasador USA w Wietnamie oświadczył ostatnio: „Stany Zjednoczone nie są zainteresowane ponownym umieszczeniem Wietnamu na liście Krajów Specjalnej Uwagi w sprawach religijnych”. Często chwalił Wietnam odnosząc się do przypuszczalnego postępu religijnych wolności i powiedział: „… Departament Stanu oświadczył, że nie było wystarczających dowodów, aby umieścić Wietnam z powrotem na liście”. Polityka Stanów Zjednoczonych wobec Wietnamu została podporządkowana postawie „nie widzieć zła, nie mówić źle, nie słuchać o złu” kiedy w grę wchodzą kwestie religijnego prześladowania. Jest to ten sam komunistyczny reżim, który wymordował ponad milion swoich własnych ludzi po przejęciu władzy na Południu Wietnamu w 1975 r.
Ta przeniesiona polityka Busha o zaangażowaniu w sprawy wolności religijnej w Wietnamie okazała się przygnębiającym niepowodzeniem, i faktycznie, bezczynność Stanów Zjednoczonych jest postrzegana przez wietnamskich komunistów jako milcząca aprobata dla ich polityki. Prezydent Obama obiecał zmianę, pozostaje jednak pytanie, czy ma on wystarczającą odwagę, by zmienić skompromitowaną politykę prezydenta Busha, polegającą na składaniu wolności religijnej na ołtarza handlu przez politykę patrzenia Wietnamowi na ręce i umieszczenia opresyjnego reżimu z powrotem na liście Krajów Szczególnej Uwagi?
Michael Benge
tł. Etek
O autorze
Michael Benge spędził 11 lat w Wietnamie jako Urzędnik Służby Zagranicznej, w tym 5 lat jako jeniec wojenny (1968-73) i jest studentem Południowo Wschodniej Polityki Azjatyckiej. Jest on bardzo czynnym adwokatem praw człowieka i religijnej wolności, który wiele publikuje w tym temacie.
źródło:
Front Page Magazine
o podobnym temacie:
Help Bat Nha
= = = =









Komentarze
Podląd wiadomości:
Zamknij podgląd