Tysiące wietnamskich kobiet i dzieci sprzedawani jako „niewolnicy seksualni”
flickr:4427434663

Wietnamskie kobiety i dzieci bezbronnymi ofiarami handlu ludźmi

AsiaNews (13.03.2010) Wiadomości z Wietnamu - Od 1998 do 2010 roku przynajmniej 4.500 kobiet i dzieci przekroczyło granice z Wietnamu, aby „zasilić rynek prostytucji”. Około 65% udało się do Chin, potem do Kambodży, Laosu, do Europy, Afryki i Ameryki. Strony internetowe sprzedają dzieci w sieci. Jest to nowa forma niewolnictwa, która staje się charakterystyczna dla 21 stulecia.

Ho Chi Minh City – Dzieci sprzedawane podczas internetowych aukcji najbogatszym oferentom, za pośrednictwem wyspecjalizowanych stron, które są uaktualniane przynajmniej „trzy lub cztery razy na dzień wraz z nowymi ofertami”. Kobiety – traktowane przez handlarzy z sąsiednich Chin czy Kambodży jako „seksualne niewolnice” – kończą jako przymusowe prostytutki w Europie, Ameryce lub Afryce. W Wietnamie zło handlu ludzkim życiem nadal trwa, a liczba ofiar z każdym rokiem jest większa.

Opublikowany ostatnio rządowy dokument zawiera informacje, że od 1998 roku do początków 2010 około czterech i pół tysiąca kobiet i dzieci przemycono przez wietnamskie granice, za pośrednictwem pozbawionych skrupułów przemytników. Zjawisko zaistniało w 1987 roku, kiedy Hanoi otwarło swe granice dla ekonomii rynkowej, i rozpleniło się w licznych przypadkach korupcji, w które zamieszani byli przedstawiciele miejscowych władz lub ludzie tzw. „średniej warstwy” społecznej. Interwencje organizacji pozarządowych i charytatywnych, które działają w obszarze Wietnamu, Kambodży i Tajlandii, nie przynoszą zbyt wielkich rezultatów.
W roku 2009 połączone działania operacyjne władz Wietnamu i Kambodży doprowadziły do aresztowania 31 przemytników ludzi, ratując życie 70 ofiar, które były gotowe przekroczyć granice do Kambodży. Działacz społeczny informuje, że znowu w ostatnim roku 981 kobiet i dzieci zostało sprzedanych w Kambodży lub Chinach. Przynajmniej 781 osób było zaangażowanych w handel ludźmi.
Największe liczby tego handlu odnotowuje się na granicy między Chinami i Wietnamem, gdzie przemyca się około 65% wszystkich osób. Kobiety trafiają na rynek prostytucyjny albo są sprzedawane na giełdzie jako „narzeczone” najhojniejszym oferentom, albo wykorzystywane do pracy. Inne 10 proc. odnotowuje się na granicy między Wietnamem i Kambodżą: kobiety są albo zmuszane do prostytucji albo przewożone do europejskich krajów, w tym Wielka Brytania, Francja i Niemcy. Jest też 6,3 proc. osób przekraczających wietnamskie granice w kierunku Laosu, szlak przechodzący przez prowincje Nghe An, Ha Tinh, Thanh Hoa i Quang Tri.

W niektórych przypadkach ofiary wymuszeń są dostarczane do portów lotniczych Tan San Nhat i Noi Bai, a stamtąd do Malezji, Hong Kongu, Makao albo do różnych krajów w Europie, Afryce i Ameryce. Od czasu, gdy władze w Bangkoku zaczęły zwalczać prostytucję, a szczególnie prostytucję dziecięcą, Wietnam stał się nową „gorącą strefą” dla turystyki seksualnej. I tu, jak zwykle, newralgicznymi punktami są bary, dyskoteki, ośrodki rekreacyjne w większych miastach, w tym Hanoi, Ho Chi Minh City oraz prowincje Hai Phong i Da Nang.

P. Martino, członek organizacji pozarządowej, która zajmuje się sprawami społecznymi, wyjaśnia, że celem „jest pomoc wietnamskim dzieciom, sprzedawanym jako „niewolnicy seksualni” w Kambodży. Dzieci są setkami sprzedawane nawet za pośrednictwem internetu, na stronach, które pisząc o dzieciach mówią o „nowych produktach” i uaktualniają swe „oferty” trzy albo cztery razy na dzień. Rynek seksu, jak powiada P. Martino, jest „nową formą niewolnictwa charakterystyczną dla 21 stulecia.

J.B. Vu

tł. Etek


źródło: AsiaNews 11.03.2010

Komentarze

Dodaj nową wypowiedź
lub Zaloguj się jako użytkownik serwisu Wikidot.com
(nie będzie opublikowany)
- +
O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License