Ksiądz katolicki o farsie przyznawania się do winy

Bến Việt (24.08.2009) Wiadomości z Wietnamu - W środę 19 sierpnia w programie telewizyjnym trwającym 10 minut pięciu aresztowanych ostatnio dysydentów zostało pokazanych „ze spuszczonymi głowami, przyznających się do swoich win wobec państwa wietnamskiego”, o czym z kolei poinformowało następnego dnia 700 państwowych dzienników.

W specjalnym programie we środę wietnamskie kanały telewizyjne wyemitowały wideoklipy pokazujące pięciu uwięzionych działaczy demokratycznych przyznających się, że usiłowali osłabić i obalić państwo wietnamskie, a następnie błagali o ułaskawienie. Ksiądz katolicki z archidiecezji Hue napiętnował to politycznie motywowane widowisko, ostrzegając widzów, że milicja i państwowe media są wykorzystywane do zmuszenia prawowitych sądów do wydania wyroków zgodnych z zapotrzebowaniem politycznym.

flickr:3852217412


Ks. Piotr Phan Van Loi, Archidiecezja Hue

W środę 19 sierpnia w programie telewizyjnym trwającym 10 minut pięciu aresztowanych ostatnio dysydentów: (Tran Huynh Duy Thuc, Le Cong Dinh, Le Thang Long, Nguyen Tien Trung i Tran Anh Kim) zostało pokazanych „ze spuszczonymi głowami, przyznających się do swoich win wobec państwa wietnamskiego”, o czym z kolei poinformowało następnego dnia 700 państwowych dzienników.
„Nhan Dan” – dziennik będący tubą propagandową komunistycznej partii – doniósł, że cała piątka „Huynh Duy Thuc, były dyrektor generalny OIC (z Ho Chi Minh City), Le Cong Dinh, prawnik, dyrektor kancelarii prawnej, Nguyen Tien Trung – mieszkający w dystrykcie Tan Binh, Le Thang Long, dyrektor generalny przedsiębiorstwa INNOTECH, mieszkający na terenie Politechniki w Hanoi i Tran Anh Kim, były podpułkownik Komunistycznej Armii Wietnamu z prowincji Thai Binh przyznali się do winy i błagali o łagodny wymiar kary.”
Dziennik „Saigon Liberated” ujawnił ponadto, że w oparciu o ich „przyznanie się do przestępstw” „Biuro Śledcze Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego współpracuje z Prokuraturą i Sądem, by szybko postawić winnym przed sądem poważny zarzut pogwałcenia narodowego bezpieczeństwa.”
W odpowiedzi na to widowisko telewizyjne wielu Wietnamczyków wyraziło swoje rozczarowanie i gniew, widząc jak pięciu działaczy zostało złamanych przez milicję. Niektórzy posunęli się nawet do potępienia działaczy jako „tchórzy”.
Wśród działaczy demokratycznych w Wietnamie byli oni bowiem dobrze znani i podziwiani za swoją odwagę i śmiałe wystąpienia przeciw tyranii rządu w sprawach społecznych i politycznych. Toteż szybkie i łatwe przełamanie ich oporu zdziwiło wielu ludzi.
„Nie możemy potępiać ich jako tchórzy czy skłonnych do łatwego poddania się tylko dlatego, że widzieliśmy program telewizyjny. Czyniąc tak zapominamy o właściwych standardach cywilizowanego systemu prawnego” – powiedział ks. Piotr Phan Van Loi, odważny krytyk Partii, podczas wywiadu w Radio Wolna Azja w ostatni piątek. Wyrażając swoją sympatię dla wymienionych działaczy demokratycznych, ks. Piotr Phan powiedział, że takie polityczne „spowiedzi” są zawsze wymuszane torturami.
Ks. Piotr Phan, katolicki duchowny z archidiecezji Hue ostrzegł ponadto: „Powinniśmy zdawać sobie sprawę, że państwowe media nadgorliwie piętnują działaczy demokratycznych, aby nastawić przeciwko nim opinię publiczną. W ten sposób przejmują rolę prokuratury. Jest to zupełnie nielegalne.”
„Takie wyznania obciążone politycznymi względami nie mają dla mnie żadnej wartości. One tylko ukazują światu ciemną, brutalną i bardzo realną przemoc władzy. Oskarżony może jedynie przyznać się do winy lub nie przed sądem, żeby zachować pozory uczciwego i prawnego postępowania.”
Sam ks. Piotr Phan jest wśród kandydatów do aresztowania z powodu podejrzeń o powiązania z grupą zasłużonych działaczy demokratycznych. On i kilku innych „zostali zidentyfikowani w milicyjnych raportach i wskazani do objęcia śledztwem” oświadczyła w swoim raporcie z 19 sierpnia organizacja Human Rights Watch.
Human Rights Watch i inne organizacje obrońców praw człowieka zażądały, aby władze wietnamskie niezwłocznie zwolniły pokojowych działaczy na rzecz demokracji, którzy mają stanąć przed sądem w oparciu o bezpodstawne zarzuty, jakoby zagrażali bezpieczeństwu narodowemu, gdyż władze te sprzeniewierzają się własnym zobowiązaniom gwarancjom poszanowania wolności słowa.
W obliczu narastającej krytyki dotyczącej: planu wydobywania boksytu, milczenia wobec prowokującego stanowiska Pekinu i niegodnych przyzwoleń na przejęcie terenów lądowych i morskich przez Chiny oraz rozpowszechnionej praktyki łapówkarstwa, władze Wietnamu opowiedziały się za brutalną siłą, aby stworzyć atmosferę zastraszenia i wzajemnej podejrzliwości w społeczeństwie. Mimo międzynarodowych protestów co najmniej 24 dysydentów przebywa w więzieniach od lipca br. Potwierdziły to państwowe media.

J. B. An Dang
tł. Etek

© Bến Việt

źródło: Vietcatholic.net / Catholic priest warns: Vietnam police and state media playing the role of public court

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License