Nie ma przebaczenia dla księdza Ly

(31.08.2009) Wiadomości z Wietnamu - Pomimo międzynarodowych nalegań wietnamskie władze odmawiają zwolnienia katolickiego księdza dysydenta, którego stan zdrowia pogarsza się. Ks. Tadeusz Nguyen Van Ly przebywa w więzieniu na podstawie wyroku z oskarżenia o popieranie ruchu demokratycznego i wspierania nielegalnych grup.

flickr:3819498027


Zdjęcie zrobione przez zachodniego dziennikarza podczas "rozprawy sądowej" w Hue w 2007 roku. Ksiądz będzie nadal „re-edukowany” w więzieniu

„Nguyen Van Ly nie będzie tym razem objęty amnestią, ponieważ… amnestia jest przyznawana tylko osobom, które robią postępy w swojej re-edukacji” – powiedział Le The Tiem, wiceminister Bezpieczeństwa Publicznego podczas konferencji prasowej w poniedziałek 31 sierpnia br.
Le The Tiem – wiceminister ds. Bezpieczeństwa Państwa osobiście ogłosił, że księdza Ly nie będzie wśród uwolnionych, gdyż nie okazał znaków postępu w procesie re-edukacji (cải tạo), któremu został poddany. Ks. Tadeusz Nguyen Van Ly (63), został skazany 30 marca 2007 na osiem lat więzienia i pięć lat aresztu domowego na podstawie oskarżenia o założenie ruchu na rzecz demokracji, zwanego „Bloc 8406”, który został zapoczątkowany w kwietniu 2006 r., posiada dwa tysiące członków i wspiera nielegalne grupy jak np. Postępowa Partia Wietnamu.
Tiem wyjaśnił dalej, że ks. Tadeusz Nguyen Van Ly z archidiecezji Hue korzystał już raz z amnestii, „ale potem dopuścił się nowych wykroczeń”. Ogłaszając, że duchowny nie będzie zwolniony, szef bezpieczeństwa państwa dodał, że „więzień ma zapewnioną dobra opiekę medyczną w obozie internowanych”. Jego oświadczeniu przeczy raport z 28 sierpnia br. opublikowany przez grupę „Bloc 8406”, który opisuje odwiedziny u księdza jego siostry i siostrzenicy w Ba Sao. Odwiedziny miały miejsce 25 sierpnia. Krewni księdza powiedzieli, że przyszedł on na spotkanie z nimi kulejąc, i opisali cały szereg dolegliwości, które odczuwał on od maja, z pewnością związanych z nadciśnieniem, krwawieniami, początkiem paraliżu. Ksiądz mówił również o złym traktowaniu przez więzienną straż i o braku efektów „re-edu¬kacji” w sferze ducha czy w zachowaniu.
1 lipca br. dwupartyjna grupa 37 amerykańskich senatorów skierowała do Prezydenta Wietnamu Nguyen Minh Triet list, w którym wzywała do „natychmiastowego i bezwarunkowego zwolnienia” ks. Tadeusza Nguyen, który został skazany na 8 lat więzienia podczas sądowego procesu trwającego pół dnia, w 2007 roku w mieście Hue, za rozpowszechnianie propagandy przeciw komunistycznemu państwu.
Amerykańscy senatorowie stwierdzili, że proces sądowy księdza Ly był „poważnie obciążony wadami prawnymi”, i podkreślili, że działacz na rzecz demokracji był pozbawiony dostępu do porady prawnej ani nie pozwolono mu na obronę.
„Mając na uwadze te poważne wady prawne w odniesieniu do aresztowania, procesu i uwięzienia, domagamy się. żebyście umożliwili niezwłoczne i bezwarunkowe zwolnienie ks. Ly z więzienia i pozwolili mu na powrót do domu i na pracę bez ograniczenia jego prawa do wolności słowa, stowarzyszania się i organizowania w ruchu” – stwierdzał list.
„Areszt księdza Tadeusza Ly, proces sądowy i bieżące odosobnienie stawia pod znakiem zapytania gotowość Wietnamu do przestrzegania tych podstawowych zasad” – napisali senatorzy.
Liczący 63 lata kapłan trzykrotnie przebywał w więzieniach od lat siedemdziesiątych, w sumie 14 lat, a przewód sądowy z 2007 roku spowodował potępienie Wietnamu ze strony dyplomatów, obserwatorów wietnamskiej sceny i grup obrońców praw człowieka działających w tym jednopartyjnym państwie, które w ostatnim roku podejmowało różne wysiłki, by podnieść swój międzynarodowy prestiż.
Z okazji Święta Niepodległości prezydent Triet podpisał decyzję o objęciu amnestią 5,459 więźniów, nie uwzględniając ks. Tadeusza Nguyena.
Pani Nguyen Thi Hieu, siostra ks. Tadeusza Nguyen, która odwiedziła go w ostatnią środę, poinformowała, że „stan zdrowia mojego brata bardzo się pogorszył od połowy lipca, po upadku w celi, który miał miejsce w maju.”
„Jego ramię i prawa stopa są lekko sparaliżowane. Szedł z trudnością i potrzebuje pomocy innych w poruszaniu się w pomieszczeniu”, powiedziała, dodając, że urzędnicy więzienni dawali mu lekarstwa.
Jednak, minister Tiem utrzymuje, że ks. Tadeusz Nguyen „cieszy się dobrym zdrowiem.”

flickr:3866618683


Wietnamczycy przed Belwerderem przed spotkaniem Jarosława Kaczyńskiego z komunistycznym premierem Nguyễn Tấn Dũng we wrześniu 2007 r.

Decyzja o odmowie zwolnienia księdza Tadeusza Ly wydaje się być rozmyślną, nieprzejednaną odpowiedzią na międzynarodowe naciski wywierane na rząd. W tym na apel 37 senatorów USA skierowany do prezydenta państwa o zwolnienie księży. W liście senatorowie podkreślali, że okoliczności, w których odbyła się rozprawa sądowa (zob. zdjęcie), nie odpowiadały ani wietnamskiej Konstytucji ani Międzynarodowej Karcie Obywatelskich i Politycznych Praw.
Decyzja, by utrzymać więzienie ks. Tadeusza Nguyen, zapadła kilka dni po tym, jak wietnamski ambasador we Włoszech spotkał się z zastępcą watykańskiego Sekretarza Stanu, ks. Ettore Balestero, aby dyskutować na temat wzajemnych relacji między Wietnamem i Watykanem oraz ostatnich tematów odnoszących się do Kościoła katolickiego w Wietnamie.
Państwowe media doniosły, że „Dang Khanh Thoai 22 sierpnia br. potwierdził konsekwentną politykę Wietnamu poszanowania i ochrony prawa narodu do religijnej wolności i poinformował watykańskiego przedstawiciela o lepszym i bardziej zróżnicowanym życiu religijnym katolików w Wietnamie, dzięki wysiłkom władz państwowych różnego szczebla.”
Trwające odosobnienie ks. Tadeusza Nguyen i ostatnie wydarzenia w Tam Toa, Thai Ha, Hanoi, Hue, Vinh Long, An Giang i w innych prowincjach Wietnamu udowodniły rzecz odwrotną: Kościół w Wietnamie jest prześladowany bardziej brutalnie niż kiedykolwiek przedtem.
Państwowe środki przekazu ostatnio wykorzystały słowa Papieża i przedstawicieli Watykanu, aby obrazić wietnamskich biskupów, kapłanów i wiernych.
„W swoim przemówieniu On [Papież Benedykt XVI] wezwał wietnamskich katolików, aby przyczyniali się do sprawy narodowego rozwoju, uważając to za ‘ważne zobowiązanie i przyczynek w tym momencie czasu, kiedy Wietnam rozwija swe relacje z międzynarodową wspólnotą.’” – doniosła 27 sierpnia br. państwowa agencja „VOV News”.
„Papież również przypomniał Kościołowi Rzymskokatolickiemu w Wietnamie, aby zachowywał zasadę „życia ewangelią wśród narodu”, podkreślając, że ‘dobry katolik powinien być również dobrym obywatelem’ oraz na nowo potwierdził, że ‘kościół nie ma żadnego zamiaru, by zmieniać władze’” - dodaje agencja.
Po przejęciu przez komunistów władzy na Północy w 1954 r. i na Południu w 1975 r. dwa tysiące dwieście pięćdziesiąt katolickich uniwersytetów, szkół, szpitali, sierocińców, ośrodków zdrowia zostało przez nich zawłaszczone. Większość tego majątku została zburzona, aby budować hotele, turystyczne ośrodki albo aby nagrodzić komunistycznych funkcjonariuszy.
Kościół ponawiał swe prośby o prawo do uczestniczenia w edukacji, opiece medycznej i innych służbach na rzecz społeczeństwa, ale jak dotąd, nie ma on zgody na to, oprócz pozwolenia na prowadzenie kilku ośrodków leczenia trądu i AIDS.
Widać w ostatnich miesiącach wyraźne dążenie do napiętnowania demonstracji katolików, by dyskredytować poświęcenie się księży na rzecz sprawiedliwości i praw człowieka, by przedstawiać w złym świetle zaangażowanie świeckich katolików, którzy walczą w obronie prawa do religijnej wolności.

S. Emily Nguyen.
tł. i opr. Etek

źródło: Vietcatholic.net - Catholic priest still being jailed
Asia News - No pardon for Father Ly on Vietnamese National Day

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License