Nowa fala zagrożeń, którym muszą stawić czoła katolicy w środkowym Wietnamie

(22.10.2009) Wiadomości z Wietnamu - We wrześniu br. tajfun Ketsana, należący do najbardziej niszczycielskich sztormów w ostatnich latach, przetoczył się przez środkowy Wietnam zmiatając z powierzchni domy i plony z pól, pozostawiając za sobą 163 ofiary śmiertelne. Obecnie katolicy w dwóch diecezjach – Hue i Vinh – muszą stawić czoła innemu nieszczęściu, tym razem bardziej dotkliwemu, gdyż jest ono spowodowane przez miejscowe władze.

120319ba620167add993035.jpg


Parafianie niwelują teren pd miejsce na katechezę – przed atakiem 16 października

Wieści z Loan Ly, ze sponiewieranej parafii w diecezji Hue, ukazują, że 16.10.2009 r. nastąpił nowy zwrot wypadków na gorsze, kiedy miejscowe władze użyły przemocy, aby zawłaszczyć pozostałą część terenu kościelnego, po tym jak 19 września w krwawych starciach z parafianami udało się im wypędzić dzieci z pomieszczeń szkolnych.

Pozbawione możliwości uczenia się religii w klasach szkolnych dzieci muszą zdobywać wiedzę religijną pod otwartym niebem przy kościele. Ale i tu miejscowe władze z miasta Lang Co nie dają im spokoju. 16 października br. Huynh Duc Hai, wiceprzewodniczący miejskiego Komitetu Ludowego, rozkazał, by setki milicjantów zaatakowały grupę parafian, którzy wyrównywali teren parafialny, przystosowując go do udzielania katechezy.
Milicjanci, pod dowództwem kpt Nguyen Dien Dung, znanego już ze stosowania drastycznych środków w walce z nieuzbrojonymi ofiarami podczas starć z parafianami, włóczyli się po ulicach wykrzykując wulgarne i pogardliwe hasła, aby pracujących katolików zastraszyć przed bezpośrednim atakiem. Odgrodzili oni teren i ustawili tablicę z ogłoszeniem, że teren nie należy do kościoła Loan Ly, ale jest własnością pana Phan Van Tung – członka miejscowych władz.
Chcąc zapobiec, żeby wołanie parafian Loan Ly o pomoc nie było usłyszane przez świat zewnętrzny, władze spowodowały najpierw odcięcie łączności telefonicznej, zamknęły w tym rejonie dostęp do internetu, a wszelkie działania księży z sąsiednich parafii poddano ścisłej kontroli.
Teren w pobliżu kościoła w Loan Ly został przekazany parafii przez Prezydenta Ngo Dinh Diem w 1956 r. Według powszechnego przekonania parafianie Loan Ly są stopniowo usuwani ze swojego miejsca kultu tylko dlatego, że umiejscowienie parafii jest zbyt kuszące dla sprytnych przedsiębiorców, którzy robią wszystko, co możliwe, aby zagarnąć działki leżące wzdłuż egzotycznego wybrzeża w środkowym Wietnamie.

Jednak, mimo wszystkich bezwzględnych wysiłków rządu, parafianie w Loan Ly wciąż opierają się kolejnym atakom i nie rezygnują z obrony swych praw do własności i w miarę swych możliwości podtrzymują normalne życie religijne. Parafianie nie tracą czasu i czuwają, by lekcje religii dla dzieci odbywały się regularnie, nawet jeżeli nie ma pomieszczeń. Konieczność ciągłego zmagania się z naturalnymi nieszczęściami nauczyła ich przetrwania w ekstremalnych warunkach tak dobrze, że wydaje się, iż dzieciom nie przeszkadza w nauce siedzenie na piasku podczas lekcji.

Z kolei w sąsiedniej diecezji Vinh katolicy z parafii Bau Sen zostali znów zaalarmowani. Miejscowe władze, gdy minął tajfun i związane z tym zamieszanie, powróciły do swego planu, by usunąć figurę Matki Bożej, którą parafianie w kwietniu zeszłego roku ustawili na cmentarzu parafialnym po drugiej stronie drogi naprzeciw kościoła w Bau Sen. 21 września 2009 Komitet Ludowy powiatu Bo Trach, w prowincji Quang Binh wydał decyzję nr 3150 QD – CC, nakazującą parafii usunięcie figury w ciągu 5 dni od dnia wydania decyzji, wzmacniając determinację władz przez taktykę zastraszania wobec duszpasterzy i katolików w Bo Trach.
Haniebna decyzja zaszokowała wspólnotę katolicką w całej diecezji, gdyż figura została umieszczona na terenie religijnym. Fala protestów wywołana decyzją spotkała się z ogromnym poparciem chrześcijan w Wietnamie i za granicą, co w jakimś stopniu osłabiło siłę działań władzy, a tajfun Ketsana chwilowo wstrzymał akcję.

Kiedy jednak sztorm minął, 16 października br. władze znowu zaangażowały ciężki sprzęt i buldożery, aby podjąć usunięcie figury. Anonimowe źródło z Frontu Ojczyzny ujawniło fakt, że władze prowincji zatwierdziły budżet 1,2 miliarda Dongów (18.000 Dongów = 1 USD), aby zakończyć prace usuwające figurę. Ta pozycja budżetu jest pokaźną kwotą w ubogiej prowincji Quang Binh.
W tej chwili los figury, tak drogiej sercom i umysłom tysięcy ubogich, ale pobożnych katolików w obszarze spustoszonym przez tajfun Ketsana, pozostaje niepewny, gdyż brutalnie zostały zablokowane wszelkie kanały kontaktu ze światem zewnętrznym.
Ks. Jan Nguyen Van Huu, proboszcz Bau Sen zwrócił się z publicznym apelem do wszystkich katolików i do ludzi dobrej woli w świecie o pomoc w utrzymaniu figury - świętego symbolu religijnego - w miejscu na to przeznaczonym, a przede wszystkim o ochronę prawa do praktykowania wiary w sposób wyraźnie określony przez konstytucję Wietnamu. Pani Elaine Pearson, zastępczyni dyrektora azjatyckiego oddziału Human Rights Watch, ostatnio wyraziła to w słowach: „Poszanowanie praw człowieka i wolności religijnej w Wietnamie gwałtownie pogorszyło się od momentu, gdy Stany Zjednoczone usunęły ten kraj ze swojej czarnej listy i Wietnam został przyjęty do Światowej Organizacji Handlu… Rząd wietnamski powinien zaprzestać traktowania wolności religijnej jako przywileju udzielanego przez państwo, ale uznać je jako niezbywalne uprawnienie człowieka.”

s. Emily Nguyen

tł. Etek

źródło: Vietcatholic News

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License