Protesty w diecezji Vinh

Cała diecezja Vinh, licząca pół miliona katolików znów uczestniczyła w zbiorowych protestach, które się odbyły w niedzielę 2 sierpnia 2009. Domagano się zakończenia wyraźnych prześladowań katolików w Dong Hoi, zwrotu własności kościelnej i indywidualnej zagrabionej nelegalnie przez milicję, natychmiastowego zaprzestania: kłamliwej propagandy, poniżania religii i podżegania w państwowych mediach nienawiści między katolikami i nie-katolikami.

Katolicy ze 178 parafii w diecezji Vinh z determinacją uczestniczyli w marszach po ulicach miast, niosąc transparenty potępiające brutalną przemoc lokalnych władz w Dong Hoi wobec księży, zakonników i wiernych. Jednocześnie w innych diecezjach na terenie całego Wietnamu minutą milczenia manifestowano solidarność z ofiarami brutalnych napaści ze strony milicji i wynajętych przez władze zbirów. W modlitwie proszono o bezpieczeństwo w regionie Dong Hoi.

Przed budynkiem kurii biskupiej w Xa Doai k. Nghe An, zgromadziło się około 10 tysięcy nie-katolików, którzy przyłączyli się do protestu, potępiając dzikie ataki na księży i wiernych w Dong Hoi.

Protestujący przyszli, aby „pokazać jak bardzo są wzburzeni informacjami, że katolickie rodziny zostały pobite i ograbione przez wynajętych przez rząd zbirów, i przekazać przesłanie dla władz, że to one są żródłem problemów i źle rządzą” powiedział ks. Piotr Nguyen Van Khai.

Powiedział również „Typowe i godne potępienia jest to, co spotkało p. Piotra Mai Van Truong (48 lat) i jego żonę pochodzących z Dong Yen, Ky Anh w prowincji Ha Tinh. Zostali oni pobici prawie na śmierć, a cały majątek, łącznie z koniecznymi środkami do życia, został im bezprawnie skonfiskowany”.

Więcej szczegółów brutalnej napaści na małżeństwo wyszło na jaw w miarę jak ich przypadek stawał się symbolem bezlitosnej rzeczywistości, w której katolicy i inni obywatele są zdani na łaskę i niełaskę dyktatorskiej władzy. Mianowicie w drodze z Ky Anh do Dong Hoi, dokąd udawali się, by odwiedzić braci i siostry w Tam Toa, 27 lipca br. p. Truong i jego żona zostali napadnięci z zasadzki przez zbirów będących na usługach władz. „Rozpoznawszy, że są oni katolikami, bandyci pobili ich bez litości, zabrali im motocykl, prawo jazdy i inne dokumenty oraz pieniądze, aparat fotograficzny warty ok. 500 USD, pożyczony od znajomego”. Wszystko to stało się w środku dnia w obecności obojętnie obserwujących wydarzenie umundurowanych funkcjonariuszy milicji.

„Przypadkowy przechodzeń zabrał mnie do szpitala, gdzie w dziki sposób zostałem pobity po raz drugi, kiedy bandyci stojący przed szpitalem wzięli mnie za księdza” – powiedział p. Truong w szpitalu Cua Lo. „Ledwo uszedł z życiem mając połamane żebra i urazy głowy, jego stan zdrowia wciąż jest poważny” – powiedział ks. Piotr Nguyen, apelując do katolików wietnamskich i w całym świecie o gorliwą modlitwę.

„W sumie sytuacja może wymknąć się spod kontroli w miarę jak lokalne władze w Dong Hoi korzystają z usług wynajętych zbirów czy bezideowej młodzieży do napaści na katolików, a rządowe media kontynuują rozpowszechnianie nieprzychylnej opinii o katolikach, posługując się kłamstwem, oczerniając religię i szerząc nienawiść między katolikami i niekatolikami”, podkreśliła Emily Nguyen z Vinh.

„Ludzie zaczynają posługiwać się krótkimi sloganami takimi jak „przelew krwi”, „męczeństwo” w odpowiedzi na okrzyki tysięcy prorządowych zbirów, krzyczących: „zabić ich wszystkich!”, „zabić ich księży”, używając przy tm wulgarnego języka” - ostrzegła dziennikarka.

W oświadczeniu wydanym 31 lipca ks. Antoni Pham Dinh Phung, sekretarz kurii diecezjalnej w Vinh, zabierając głos w imieniu diecezji, zażądał niezwłocznego zwolnienia pozostałych katolików, którzy wciąż są trzymani za kratami. „Kościół czyni wszystko, co w jego mocy, by uspokoić wiernych, - powiedział – ale rząd będzie musiał wziąć odpowiedzialność, jeżeli prześladowanie jest kontynuowane – ostrzegł.

Mimo zbiorowych protestów w Wietnamie, rząd wydaje się nie być gotowy do pokojowego dialogu. W niedzielę wieczorem, 2 sierpnia br. telewizja państwowa nadała reportaż na temat parafii Tam Toa wyrażając bardzo negatywne opinie przeciw Kościołowi i diecezji Vinh.

Źródła katolickie w Dong Hoi ujawniły, że władze lokalne podsycały nienawiść przeciw katolikom wśród niekatolików, którzy mieszkają w pobliżu kościoła, rozpowszechniająć kłamstwo, że Kośció żąda nie tylko gruntu kościelnego, ale wszystkich działek gruntowych, które są w sąsiedztwie kościoła, włącznie z zabudowaniami.

Thuy Dung

za: VietCatholic News (03 Aug 2009 02:16)

http://vietcatholic.net/News/Html/69774.htm

tł. Etek


O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License