Sprzeciw wobec zakłamywania prawdy o Kościele

(02.09.2009) Wiadomości z Wietnamu - 27 sierpnia 2009 r. i w ciągu kolejnych dni wszystkie środki przekazu kontrolowane przez państwo rozpowszechniają w prasie, radiu i telewizji artykuł zatytułowasny „Ambasador spotkał się z przedstawicielem Watykanu”, opublikowany najpierw w VOVNews („Głos Wietnamu”), który jest pełen fałszywych informacji i błędnych inter¬pretacji o bieżącej sytuacji Wietnamskiego Kościoła.

27 sierpnia 2009 r. i w ciągu kolejnych dni wszystkie środki przekazu kontrolowane przez państwo rozpowszechniają w prasie, radiu i telewizji artykuł zatytułowasny „Ambasador spotkał się z przedstawicielem Watykanu”, opublikowany najpierw w VOVNews („Głos Wietnamu”), który jest pełen fałszywych informacji i błędnych inter¬pretacji o bieżącej sytuacji Wietnamskiego Kościoła.
Według informacji Głosu Wietnamu (VOVNews) „Ambasador Wietnamu we Wło¬szech, p. Dang Khanh Thoai w dniu 22 sierpnia br. spotkał się z księdzem Ettore Balestero, watykańskim zastępcą Sekretarza Stanu do spraw kontaktów z zagranicą. Podczas spotkania p. Thoai potwierdził konsekwentną plitykę Wietnamu w dziedzinie poszanowania i ochrony prawa narodu do religijnej wolności.”
Dalej VOVNews pisze: „Pan Thoai poinformował również watykańskiego przedstawi¬ciela o rozwijającym się i bardziej zróżnicowanym życiu katolickich wiernych w Wietnamie, dzięki wysiłkom władz wietnamskich na wszystkich szczeblach.”
To oświadczenie mija się z prawdą. W rzeczywistości, ostatnie wydarzenia w Wiet¬na¬mie wykazały, że jest dokładnie na odwrót. W tej chwili religijna wolność dla mieszkańców Son La, diecezji Hung Hoa, Vinh, i wielu górskich wiosek w Centralnym regionach górskich – Dalat, Kon Tum oraz diecezji Ban Me Thuot nie jest wcale szanowana. Trzeba stwierdzić ze ubolewaniem, że wietnamscy katolicy znajdują się pod systematycznym atakiem zarówno fizycznym jak i emocjonalnym.
Fakt, że setki katolików w Tam Toa w mieście Dong Hoi pobito brutalnie, a wśród nich zmaltretowano dwóch księży: ks. Nguyen The Binh i ks. Nguyen Dinh Phu, oraz fakt, że dobre imię innych księży: ks. Vu Khoi Phung, ks. Nguyen Van Khai, ks. Nguyen Ngoc Nam Phong, ks. Nguyen Van That i ks. Nguyen Van Phuong zostało w dniu 24 sierpnia przez dziennik „Nowe Hanoi” zmieszane z błotem i powiązane z poważnymi zarzutami, (w następnych dniach przyłączyły się inne środki przekazu); oraz fakt nadal od 2007 r. trwa uwięzienie ks. Tadeusza Nguyen Van Ly – to wszystko jest niemożliwe do zaakceptowania i stwarza poważne zagrożenie dla wzajemnych relacji między Kościołem i państwem, które i tak od dawna są bardzo napięte.
Zatem domagamy się, żeby państwowe środki przekazu powstrzymały się od przejmo¬wania funkcji sądowniczych, które do nich nie należą.
Artykuł w „Głosie” (VOVNews) doniósł: „Kościół katolicki w Wietnamie otrzymał pozwolenie (państwowe), aby zorganizować „Rok Świętego 2010”(sic!!!) Mówiąc otwarcie, nie rozumiemy, co autor usiłował zakomunikować w tym zwrocie, gdyż jest on pozbawiony wszelkiego znaczenia. Jest faktem, że w Kościele katolickim każdy święty ma swoje imię, pod którym jest wzywany. Żaden z nich nie otrzymał takiego „zakodowanego imienia” 2010. Kościół może więc świętować „Rok św. Piotra”, „Rok św. Pawła”, ale nie „rok św. 2010” Naszym zdaniem, pismo prezentujące głos Państwa nie powinno być beztroskie. Gdyby nato¬miast to zdanie miało być rozumiane jako „Jubileusz 2010” (Rok Święty 2010), to niniejsza wiadomość w sposób dobitny mówi, jak władza rozumie tzw. „politykę poszanowania i ochro¬ny prawa narodu do religijnej wolności”. Kościół we wszystkich krajach świata, nawet w Chinach i na Kubie, nie potrzebuje niczyjej zgody na świętowanie Roku Świętego.
Taka wiadomość może być potraktowana przez międzynarodową społeczność jako żałosny żart, który obraża naszą narodową dumę.
„Głos” (VOVNews) kontynuowal informację: „Ambasador Dang Khanh Thoai powiedział, że mógłby się zgodzić z oświadczeniem Papieża Benedykta XVI wygłoszonym podczas jego spotkania z wietnamskimi biskupami w Rzymie. W swoim przemówieniu, [Papież] wezwał wietnamskich katolików, aby wnieśli swój wkład w rozwój narodu, żeby traktowali to jako obowiązek i ważny wkład dla Wietnamu, gdy usiłuje on [Wietnam] po¬lepszyć swe relacje ze światową wspólnotą”.
Nie można się zgodzić na użycie tak niegodnego zabiegu zmanipulowania papieskiego oświadczenia w celu zniesławienia Kościoła w Wietnamie, gdyż nie pomoże to dialogowi między Kościołem i państwem.
Rzeczywistość pokazała, że w Północnym Wietnamie po 1954 roku i w Południowym Wietnamie po 1975 r. więcej niż 2250 katolickich szkół wyższych, średnich, szpitali, siero¬cińców, domów opieki i innych instytucji miłosierdzia zostało zabranych Kościołowi i uży¬tych dla celów diametralnie różnych od ich oryginalnego przeznaczenia. Mianowicie przezna¬czono je do użytku komercyjnego, jako sposób nagradzania funkcjonariuszy partyjnych. Kościołowi w tym czasie zabroniono posługiwania w dziedzinie szkolnictwa, opieki medycznej, za wyjątkiem kilku ośrodków opieki dla pacjentów z trądem czy AIDS, z którymi rząd nie chce mieć nic do czynienia.
Wietnamscy biskupi wielokrotnie ponawiali swe prośby, aby pozwolono Kościołowi angażować się w działalność, w której ma on bogate doświadczenie, mianowicie szkolnictwo, opieka zdrowotna. Kościół wietnamski, jakkolwiek będąc ograniczany, wciąż usiłuje znaleźć sposoby, dzięki którym mógłby się owocnie przyczyniać do rozwoju kraju.
Przykrajanie oświadczenia Papieża, najwyższego duchowego przywódcy Kościoła katolickiego w świecie, jest aktem zniewagi i z pewnością będzie negatywqnie oceniane przez światową opinię.
Chcemy powtórzyć kilka punktów, które były wspomniane w dokumencie zatytułowa¬nym: „Stanowisko wietnamskiej Konferencji Biskupów Katolickich w sprawach bieżących”.
„… etyka zawodowa wymaga, by dziennikarze szanowali prawdę. W rzeczywistości mamy do czynienia ze sfałszowaną i zmanipulowaną informacją jak np. w sprawie sporu o teren dawnej nuncjatury w Hanoi. Toteż my [biskupi] sugerujemy, żeby pracownicy środków przekazu przedsięwzięli środki ostrożności w czasie publikowania wiadomości, obrazów, szczególnie wtedy, kiedy dobre imię i uczciwość osób lub wspólnot powinno być chronione. Jeżeli zdarzy się, że nieprawdziwa informacja jest przekazana, to powinna ona być odwołana lub poprawiona. Tylko wtedy, gdy prawda jest poszanowana, ludzie pracujący w środkach przekazu mogą osiągnąć cel swej pracy, czyli informować i wychowywać członków sprawiedliwego, demokratycznego i cywilizowanego społeczeństwa.”
Oczekujemy, że zakłamywanie prawdy o bieżącej sytuacji wietnamskiego Kościoła musi zostać powstrzymane jak najszybciej. Każdy artykuł czy wiadomość szkalująca Kościół w Wietnamie powinna być zakazana, aby przygotować odpowiedni grunt dla pozytywnego i owocnego dialogu między Kościołem i państwem Wietnamu.

Piotr Nguyen Xuan Huong
tł. Etek
źródło: Viet Catholic News - Our opposition to the distortion of the truth about the Church in Vietnam by the state media

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License