Władze zburzyły klasztor
Władze Wietnamu zniszczyły kolejny klasztor katolicki. Rzecznik leżącej na południu kraju diecezji Long Xuyen potwierdził, że dwupiętrowy budynek, należący do zgromadzenia Braci Świętej Rodziny z Banam został 4 czerwca zrujnowany. Ołtarz i figury świętych z kościoła wywieziono na wysypisko śmieci. Wybudowany w 1971 r. klasztor był w dobrym stanie. Władze kościelne nie zostały uprzedzone o akcji władz. Nie poinformowano nawet, pod jakim pretekstem zajęto teren.

11.06.2009

Radio Vaticana

http://www.opoka.org.pl/aktualnosci/news.php?id=29420&s=opoka

Zgromadzenie Braci Świętej Rodziny z Banam powstało w 1931 r. w Kambodży, skąd w 1970 r. przeniosło się do Wietnamu. Czternaście lat później aresztowano tam wszystkich jego członków, oskarżając ich o działalność kontrrewolucyjną. Księży przez lata przetrzymywano w więzieniu, bez żadnego procesu. Protesty i petycje o zwrot majątku pozostały bez odpowiedzi.

Kolejna samowola wietnamskich władz potwierdza twardy kurs wobec Kościoła katolickiego. W grudniu w diecezji Vinh Long zburzono sierociniec prowadzony przez siostry św. Pawła z Chartres. Podobne szykany dotknęły redemptorystów, którym nakazano opuszczenie Hanoi. Wietnamskie władze uporczywie odmawiają zwrotu zagarniętej własności Kościoła. Komuniści zastraszają ludność i grożą poważnymi konsekwencjami w przypadku ewentualnych protestów. 21 maja Nguyen Thanh Xuan, wiceprzewodniczący urzędu ds. wyznań, powiedział, że rząd nie zamierza oddawać znacjonalizowanej własności należącej do Kościoła katolickiego czy innych wspólnot religijnych. Dla władz kościelnych zburzenie kolejnego klasztoru to poważny przypadek łamania wolności religijnej w Wietnamie.

„Nasilają się represje wobec duchowieństwa”

http://info.wiara.pl/index.php?grupa=4&art=1244806899

Reżim komunistyczny w Wietnamie nasila kampanię inwigilacji, nękania i pogróżek wobec duchowieństwa katolickiego. O kolejnych incydentach donosi agencja Vietcatholic.
6 czerwca na sajgońskim lotnisku Tan Son Nhat doszło do wielogodzinnego zatrzymania znanego obrońcy życia, redemptorysty, o. Joseph'a Le Quang Uy, powracającego z podróży zagranicznej. Zarekwirowano jego laptop i zapowiedziano, że zostanie wezwany na kolejne przesłuchania.

Innym przejawem łamania prawa do wolności religijnej jest uniemożliwienie dominikaninowi, o. Peterowi Nguyen Van Phuongowi kontynuowania pracy duszpasterskiej w prowincji Dak lak, na płaskowyżu w centralnej części kraju. Zakonnik dotychczas posługiwał ponad 2 tysiącom wiernych. Miejscowy „Komitet Ludowy” stwierdził, że ponieważ nie ma na tym obszarze budynków sakralnych, wierni mogą praktykować wiarę w swych domach. Tymczasem przed zajęciem Wietnamu Południowego przez siły komunistyczne istniały tam trzy kaplice, z których jedna jest wykorzystywana obecnie przez prokuraturę powiatową, a dwie inne zostały zniszczone w trakcie działań wojennych. Władze nie zezwoliły na ich odbudowę. Dominikanin apeluje do katolików o modlitwy, by w jego ojczyźnie rzeczywiście respektowano prawo do wolności religijnej.

Kolejny przejaw brutalnego łamania praw człowieka to próby zastraszenia ks. Petera Tran Dinh Lai, posługującego w parafii Yen Ly w diecezji, Vinh na północy kraju. Powodem działania władz jest postawa kapłana wobec majątku kościelnego zawłaszczonego przez komunistów. Broni on własności swej parafii i nie kryje się ze swym poparciem dla działań arcybiskupa Hanoi, Josepha Ngô Quang Kiêta. Kapłana popiera ordynariusz diecezji Vinh, bp Paul-Marie Cao Ðình Thuyên. Postawa taka dodaje odwagi miejscowym katolikom, donosi agencja Vietcatholic.

„Figury świętych na śmietniku”

http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=sw&dat=20090613&id=sw25.txt

Rząd w Wietnamie natęża kampanię prześladowania katolickich duchownych - alarmuje agencja Vietcatholic. Komunistyczny reżim utrudnia posługę księży, strasząc ich, zakazując im pracy duszpasterskiej, a nawet plądrując i konfiskując nieruchomości należące do Kościoła.

Politykę wietnamskiego rządu odczuł znany obrońca życia, redemptorysta o. Joseph Le Quang Uy, który wracając z podróży zagranicznej, został na początku czerwca zatrzymany na lotnisku w Sajgonie. Zakonnikowi zabrano przenośny komputer i uprzedzono go, że będzie wzywany na kolejne przesłuchania. Z kolei dominikanin o. Peter Nguyen Van Phuong otrzymał zakaz kontynuowania pracy w liczącej dwa tysiące wiernych prowincji Dak lak, na płaskowyżu w centralnej części kraju. Obecnie w rejonie tym nie ma żadnego czynnego kościoła. Przed zajęciem Wietnamu Południowego przez siły komunistyczne funkcjonowały trzy kaplice, z czego dwie zostały zniszczone, a jedną zajęła prokuratura powiatowa. Teraz miejscowy Komitet Ludowy stwierdził, że skoro nie ma na tym obszarze budynków sakralnych, katolicy mogą modlić się w domu.
Pod adresem ks. Petera Tran Dinh Lai posługującego w parafii Yen Ly w diecezji Vinh na północy kraju, który broni własnej parafii i jawnie sprzeciwia się zagarnięciom majątków kościelnych, komunistyczny rząd posyłał liczne groźby. Z polecenia rządu skonfiskowano też i splądrowano zakon Braci Świętej Rodziny z Banam w Long Xuyen na południu kraju. Siedzibę zajęto bez uprzedzenia lokalnego biskupa, a ołtarz i figury świętych z kaplicy wyrzucono na śmietnik. Obiekty zarekwirowane Kościołowi przebudowywane są na hotele i kurorty turystyczne.
W grudniu ubiegłego roku władze nakazały zburzenie kaplicy klasztoru i szkoły sióstr Zgromadzenia św. Pawła Chartres w Vinh Long. Nieskuteczne okazały się wysłane petycje - na miejscu rozpoczęto budowę hotelu. Nguyen Thanh Xuan, zastępca przewodniczącego Komisji ds. Religijnych i Etnicznych, w jednym z radiowych wywiadów przekreślił nadzieje katolików na odzyskanie 2250 budynków zagarniętych przez komunistyczny reżim.

Wojciech Kobryń, KAI

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License